
Cześć, w dzisiejszym wpisie będę chciał przedstawić swoją opinię na temat gry. Nie będzie to recenzja, ze względu na to, że nie udało mi się ukończyć dużej części contentu tej gry. Uważam, że do stworzenia rzetelnej recenzji wymagane jest ukończenie przynajmniej głównego wątku fabularnego. W tym przypadku pomimo tego, że spędziłem w wirtualnym świecie ponad 100h, to wiem, że aby ukończyć wszystkie zadania i odblokować wszystkie narzędzia, musiałbym dodać do tego czasu kolejne 100h. Nie będę tego robić, bo jest dużo innych gier, które chcę ograć, a ten tytuł po tym czasie, po prostu mi się znudził. Postaram się opisać dziś wszystko co wiem o tej grze i zawrzeć moje przemyślenia na temat rozgrywki. Zapraszam do świata Satisfactory, w którym wcielamy się w postać „Pioniera”, a naszym zadaniem jest tworzenie fabryk.
Zacznijmy od opowiedzenia czym w ogóle jest Satisfactory. Jest to Sandboxowa gra stworzona przez firmę Coffee Stain Studios. Gra została oficjalnie wydana w 2024 roku, choć w fazie wczesnego dostępu była od 2019r. Ja swoją przygodę zacząłem już na wersji 1.0 i nie miałem okazji sprawdzić tych wcześniejszych. Grę testowałem na komputerze, którego specyfikacja jest dostępna na głównej stronie bloga. Rozgrywkę zaczynamy w kapsule kosmicznej, która ląduje na planecie o nazwie MASSAGE-2(AB)b. Postacią, którą kierujemy jest pracownik FICSIT. Naszym zadaniem jest wytwarzanie komponentów, które zleca nam korporacja. Mamy też pomocnika AI o nazwie ADA i to ona pomaga nam wdrożyć się w cały system rozgrywki. Dodatkowo tłumaczy wszystko co powinniśmy wiedzieć o napotkanych elementach świata.
Głównym celem rozgrywki jest stworzenie jak najlepiej zoptymalizowanej fabryki, tworzącej komponenty potrzebne do wykonywania zleceń. Najwięcej czasu spędzamy z narzędziem, przy pomocy którego budujemy: piece do przetapiania surowców, prasy, które formują konkretne materiały, czy tworzymy elektrownie, która pozwoli zasilić nam wszystkie maszyny w naszej fabryce. Jeśli chodzi o cały ten proces, to w teorii jest bardzo prosty. Mamy narzędzie konstrukcyjne, wybieramy element, który chcemy stworzyć i na ekranie pojawia się hologram, dzięki któremu możemy ustawić orientacje tworzonego obiektu, a po zaakceptowaniu tej pozycji maszyna powstaje w magiczny sposób. Tak wygląda tworzenie całych formacji maszyn i murów fabryk. Maszyny posiadają swoje wejścia i wyjścia, do których podłączamy taśmociągi. Według mnie, sterowanie działa bardzo dobrze, a budowanie jest bardzo przyjemne. Jeśli chcemy budować nasze maszyny na podłożu planety, to ciężko będzie nam stworzyć spójny projekt, który będzie równy, ale jeśli użyjemy do tego fundamentów to wszystko się zmienia. Tworzy nam to coś w rodzaju siatki, do której elementy są przyciągane. Dzięki temu możliwe jest równe ustawienie maszyn i wprowadzenie ładu w fabryce. W grze oprócz budowania i wysyłania materiałów w kosmos, mamy też możliwość prowadzenia badań, jest to niezbędny element rozgrywki, który odblokowuje nam możliwość tworzenia nowych elementów. Niektóre pomagają nam w poruszaniu się po mapie, inne dają możliwość wydobywania nowych zasobów naturalnych, a jeszcze inne pozwalają nam sprawniej walczyć z napotkanymi przeciwnikami. Teraz pewnie robisz zdziwioną minę i i myślisz „walka z przeciwnikami w grze o budowaniu fabryk?”. Też byłem tym zdziwiony i według mnie jest to zbędny element, który podczas grania tylko mnie irytował. Na szczęście w ustawieniach da się zmienić poziom agresji przeciwników, dzięki temu stają się oni neutralni i nie utrudniają nam eksploracji świata. Co do samych przeciwników, są to zwierzęta zamieszkujące planetę. Gdy pokonamy przeciwników wypadają z nich przedmioty, które potrzebne są do niektórych badań.
Gra nie ma wątków fabularnych, a naszym celem jest stworzenie konkretnej liczby komponentów, które akurat są w zamówieniu. Po wysłaniu takiego zamówienia otrzymujemy kolejne. Oprócz tego rozbudowują się nasze możliwości jeśli chodzi o maszyny. Na początku gry, mamy do dyspozycji tylko podstawowe narzędzia. Surowce musimy wydobywać ręcznie ale z biegiem czasu wszystko się automatyzuje. Tworzymy platformy wiertnicze, które wydobywają np. rudy żelaza, z pomocą taśmociągu transportujemy je do pieca, który przetapia rudę na sztabki, które przerabiamy na pręty, bądź płytki. Z płytek możemy tworzyć kolejne elementy. Aby nasze maszyny działały potrzebny jest prąd i każda maszyna wymaga określonej jego ilości. Tu też na początku musimy zbierać patyki i liście, by zasilić generatory prądu. W pewnym momencie gry wytwarzanie prądu można praktycznie całkiem zautomatyzować. Dla mnie był to najlepszy moment gry, nie musiałem już biegać po mapie i szukać liści i przerabiać je na biopaliwo. Rozmiary naszych fabryk rosną bardzo szybko i orientujemy się, że nieprzemyślane budowle zaczynają nam przeszkadzać. Sam zaczynałem rozgrywkę około 3-4 razy, ponieważ dochodziłem do momentu, w którym rozumiałem że fabryka, którą stworzyłem jest tak poplątana, że szybciej i łatwiej będzie zacząć grę od nowa niż burzyć to wszystko i budować jeszcze raz. Każde podejście czegoś mnie uczyło i sprawiało, że kolejna fabryka była bardziej wydajna, a jej wygląd bardziej przemyślany. Za każdym razem starałem się, by moja fabryka wyglądała schludnie, a uwierzcie mi, nie jest to proste. Ilość maszyn, która jest potrzebna w środkowej części gry jest naprawdę ogromna. Społeczność tej gry, stworzyła kalkulatory, które pomagają planować budowę. Bez nich nie wyobrażam sobie tworzenia fabryki, która ma być wydajna. Każda maszyna ma określoną wydajność, aby tworzyć bardziej zaawansowane komponenty musimy łączyć ze sobą różne materiały. Zaprojektować całą sieć taśmociągów, które będą łączyć wszystko ze sobą. Podczas progresji cały czas dostajemy nowe elementy, które nam w tym pomagają. Szybsze taśmociągi, większe platformy wydobywcze, rozdzielacze i łączniki taśmociągów. Ilość tych rzeczy jest ogromna i cały czas dostajemy nowe możliwości rozbudowy i ulepszania naszych fabryk. Jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy spędzili w tej grze tysiące godzin, bo ilość możliwości, które są dostępne jest naprawdę ogromna. To my decydujemy jak będziemy konstruować nasze fabryki. Czy będą one rozległe po całej mapie, czy może postawimy na piętrowe fabryki wielkości 20-stu piętrowych budynków. Jest też możliwość zmiany wizualnej naszych budowli i za punkty, które możemy zdobywać w grze da się kupować różne dodatki. Nowe modele lamp, ramp, schodów, ścian, czy słupów energetycznych. Przeglądając filmy na yt szukając inspiracji możemy znaleźć osoby, które w tworzeniu fabryk osiągnęli perfekcje. A ja widząc ich dzieła nie mogłem uwierzyć, że jest to w ogóle wykonalne.
Teraz trochę o tym jak gra wygląda pod względem wizualnym. Jej grafika według mnie była tworzona tak, by sprawiała wrażenie realistycznej i udało się to całkiem dobrze. Cała planeta jest pełna drzew, skał i zbiorników wodnych, które nadają niesamowity klimat. Patrząc w dal naprawdę wszystko wygląda bardzo dobrze. Klimat jest też futurystyczny. Wszystkie elementy które możemy zbudować sprawiają wrażenie prawdziwych maszyn, które pracują by wydobyć złoża z planety. Nie jest to co prawda dopracowane tak, by widzieć jak sztabka przekształca się w nowy element. Jest to ukryte we wnętrzu maszyny. Jednak uważam, że i tak wygląda to świetnie. Elementy w ekwipunku jak i jadące taśmociągiem wyglądają tak samo, maszyny mają własną animację pracy, która dostosowana jest do ich zadania. Co do zwierząt, które możemy spotkać podczas naszej podróży, to wydają mi się nieco prostsze graficznie. Myślę, że twórcy spędzili trochę mniej czasu podczas ich projektowania. Jest to zrozumiałe, ponieważ jest to gra o budowaniu fabryk, a nie o tematyce przyrodniczej.
Czas na opisanie co mi się podobało i nie podobało w tej grze. Zacznę od pozytywów.
Rozwój w grze jest bardzo dobrze opisany i naszą przygodę zaczynamy z prostymi schematami budowy, Daje nam to bardzo dobre wrażenie rozwoju i nie przytłacza nas na początku. Budowanie daje bardzo dużo frajdy. Spędziłem wiele godzin, nawet w momencie gdy nie byłem przy komputerze zastanawiając się jak zoptymalizować działanie moich fabryk. Ten element jest stworzony naprawdę dobrze. Wszystko działa tak jak trzeba.
Następna rzecz to coś z czym jeszcze nigdy się nie spotkałem, a mianowicie komunikat, który mówi nam ile czasu trwa nasza sesja w grze i zaleca zrobienie przerwy. Jest to wpisane w fabułę i mówi o czasie pracy naszej postaci, ale przez to, że gra jest mocno wciągająca, to pomaga nam to kontrolować czas, który chcemy spędzić w grze. Uwierzcie mi, że czasem nawet komunikat o czasie pracy 2-3 godziny nie sprawiał, że byłem w stanie oderwać się od klawiatury.
Progresja jest zbudowana tak, że w momencie ukończenia kilku misji i tym samym ukończeniu pewnego etapu gry otrzymujemy możliwość budowania nowych komponentów, bądź dostęp do nowych maszyn.
Teraz co mi się nie podobało. Pierwszym co przychodzi mi na myśl to element zwierząt w grze. Chodzi o to, że gdy eksplorowałem świat w poszukiwaniu materiałów, których nie da się wydobyć, a trzeba je znajdować na mapie, mając praktycznie pełny ekwipunek zostawałem zabity przez jakieś stworzenie. W momencie śmierci nasz ekwipunek zostaje przy naszym truchle i aby go odzyskać musimy wrócić w jego miejsce. Mapa jest naprawdę duża, a przez to, że chciałem szybko odzyskać swoje przedmioty, biegłem bez broni i przedmiotów leczących, co prowadziło do kolejnej śmierci. Nie wiem czy mogę zaliczyć to do wad gry, ale na pewno jest to element, który mnie irytował.
Kolejnym minusem według mnie, jest konieczność budowania przeogromnych fabryk, a jeśli nie zoptymalizujmy ich dobrze, to z biegiem czasu powstaje tzw. „spaghetti”. Jest to gmatwanina naszych taśmociągów, która powstaje przez nawarstwianie się kolejnych maszyn, by stworzyć compenent, który potrzebny jest do naszych misji. Odblokowując wyższe poziomy naszych maszyn wydobywczych, rośnie zapotrzebowanie na maszyny je przetwarzające.
Dochodzi do sytuacji, gdzie musimy budować po 8 czy 16 sztuk maszyn, a kolejnych jeszcze więcej. Gra pozwala nam tworzyć schematy ułożenia maszyn, jednak w pierwszej połowie gry mamy dostęp do tak małego obszaru schematów, że jest to bezużyteczne. Sam nie dotarłem do końca gry, ale widząc filmy ludzi którzy spędzili w tej grze tysiące godzin widziałem, że w późniejszych etapach rozmach projektów, które tworzymy jest potężny. Fabryki w różnych częściach mapy. Transport komponentów przy pomocy linii kolejowych i pojazdami terenowymi. Wielkość tej gry w pewnym momencie zaczęła mnie przerastać. Myślę, że to przez to, że zawsze starałem się budować wszystko tak, by maszyny były wykorzystane w 100%. A jeśli coś nie chodziło tak jak powinno, to zaczynałem budowę fabryki od nowa, projektując ją w inny sposób.
Czas na odpowiedź na pytanie: czy polecam tą grę?
Tak, uważam że to świetna gra, jeśli lubisz sandboxowe tytuły, które dają dużo swobody w rozgrywce. Gra spodoba się każdemu, kto lubi projektować i obmyślać logistyczne rozwiązania. Wiele czasu trzeba poświęcić na planowanie. Dla mnie do pewnego momentu gra była tak dobra, że chciałem spędzać w niej każdy wolny moment, ale w pewnym momencie jej wielkość mnie przerosła. Może jeszcze kiedyś wrócę i spróbuję stworzyć fabryki większe, niż udało mi się do tej pory.
Wielkie dzięki za przeczytanie tego posta i zapraszam do sprawdzenia moich opinii na temat innych gier. Pozdroo!






Dodaj komentarz