
Cześć, w dzisiejszym wpisie podejmę się wykonania pierwszej w moim życiu recenzji gry. Postaram się, by była ona jak najbardziej obiektywna i pomogła podjąć decyzję o zakupie tego tytułu.
Zacznijmy od podstawowych informacji o grze. „Hollow Knight”czyli platformówka w stylu Metroidvani, wydany został przez studio Team Cherry. Gra dostępna jest na następujących platformach: urządzenia z systemem Windows, MacOS i Linux, a także na konsolach: Nintendo Switch, PlayStation 4 i Xbox One. Ja ogrywałem ją na komputerze z systemem Windows (specyfikacja dostępna na blogu) i konsoli SteamDeck. Mój aktualny czas gry to około 38h, a grę ukończyłem w 50% procentach.
Ustawienia graficzne z obu urządzeń testowych:
PC:
– Rozdzielczość: 2560×1080
– Tryb wyświetlania: Borderless
– V-Sync: OFF
– Efekt cząsteczkowy: Normalny
– Jakość rozmycia: Średnia
Steamdeck:
Wszystko wyglądało tak samo poza rozdzielczością, która była ustawiona na 1280×720. Są to ustawienia domyślne, które zastałem po uruchomienie gry. Na obu platformach używałem kontrolera.
Grę ukończyłem w 50% procentach, choć pokonałem Bossa, po którym pojawiają się napisy końcowe. Jest jeszcze wiele miejsc na mapie, które czekają na swoje odkrycie, tak jak bossów, na których nie trafiłem do tej pory. Świat Hollow Knight’a jest naprawdę rozległy, a ukończenie gry w 100% procentach mogłoby spokojnie potroić czas, który w nim spędziłem.
Zacznijmy od opowiedzenia jak wygląda rozgrywka. Jest to typowa Metroidvania, w której poprzez progresję w fabule gry odblokowujemy kolejne umiejętności, z pomocą których jesteśmy w stanie odkrywać kolejne części mapy. Na początku nasza postać może wykonywać tylko podstawowe czynności takie jak: poruszanie się, skok i atakowanie z pewnymi ograniczeniami. Naszym celem jest eksploracja świata. Gra nie daje nam zbyt wielu wskazówek, więc jesteśmy zmuszeni do poruszania się po wirtualnym świecie trochę na ślepo. Z biegiem czasu poznajemy korytarze, po których poruszamy się i czujemy coraz bezpieczniej. Co do samego ruchu postaci, to działa bardzo płynnie. Nie znalazłem nic do czego mógłbym się przyczepić. Postać wykonuje nasze polecenia bez jakichkolwiek błędów czy opóźnień. Nie mam doświadczenia w takich grach, ale mogę powiedzieć, że przemierzanie świata po paru godzinach gry daje naprawdę dużo satysfakcji. Bieg przez mapy, które już poznałem starałem się optymalizować tak, by nie uderzać niepotrzebnie w ściany i skracać dystans jak najbardziej. Myślę, że daje to bardzo duże pole do popisu dla graczy, którzy chcą speedrunować ten tytuł. Z elementem walki jest bardzo podobnie i daje nam on odczucie, że mamy pełną kontrolę nad tym co się dzieje. Nie ma sytuacji, w których moglibyśmy zrzucić winę za przegraną walkę z bossem na błędy wynikające z systemu walki.
Co do samych walk z bossami, są one różnorodne, każdy z napotkanych przeze mnie przeciwników miał swój unikatowy zestaw ciosów i nie odczułem w żadnej z walk podobieństw do poprzedników. Sprawa wygląda inaczej gdy przyjrzymy się ilości ciosów, które może wykonać dany boss. Niektórzy z nich mają po 3-4 ataki, które wykonują na zmianę. Gracz jest w stanie nauczyć się ich w parę podejść i pokonać opponenta bardzo szybko. Nie mówię, że jest tak z każdym przeciwnikiem, ale zdarzają się i tacy. Większość walk, które musiałem stoczyć były ciekawe i nie sprawiały wrażenia nudnych. Elementem tych walk na pewno jest frustracja, ale jest ona spowodowana swoimi błędami, a nie systemem walki. A co z pojedynkami ze zwykłymi przeciwnikami? Większość z nich jest bardzo prosta, choć są momenty gdzie te walki stają się trochę trudniejsze. A jest to uwarunkowane miejscem, w którym się znajdują. Jest to bardzo ciekawy sposób na utrudnienie eksploracji. Czasem musimy pokonywać zręcznościowe elementy poziomu, a potwory, które w innych miejscach nie są żadnym problemem, tutaj sprawiają że musimy się bardziej skupić. Nie raz w takiej sytuacji, kiedy chciałem szybko przebiec obok nich bez walki kończyłem śmiercią naszego bohatera i traciłem czas, który chciałem zaoszczędzić.
Przejdźmy do tematu rozwoju naszej postaci, w początkowym etapie jest on bardzo powolny i po około 2h gry nie czułem żadnej zmiany w rozgrywce. Pierwsze nowe umiejętności pojawiają się dosyć późno, a to właśnie one sprawiają, że gra staję się naprawdę ciekawa. Każda z nich sprawia, że rozgrywka staje się ciekawsza i daje nowe możliwości w czasie eksploracji, a także podczas walk. Miałem wrażenie, że poza początkiem ich zdobywanie było równo rozłożone w czasie.
A o czym tak w ogóle jest ta gra?
Wcielamy się w bezimiennego wojownika, który wkracza do świata hallownest zamieszkanego przez rożne gatunki owadów i pajęczaków. Jego celem jest odkrycie tajemnic związanych z infekcją, która dotyka mieszkańców tego świata i sprawia, że stają się one bezrozumnymi bestiami.
Według mnie jest to ciekawy pomysł, a konstrukcja świata i różnorodność poziomów jest bardzo wysoka. W grze spotykamy różnych NPC, z niektórymi możemy handlować, a inni mogą zaoferować nam rozmowę. Podczas rozgrywki fabuła nie jest zbyt mocno akcentowana. Sam o historii tego świata dowiadywałem się z forum związanych z tą grą. Być może jest to spowodowane moimi ograniczeniami związanymi ze znajomością języka angielskiego, choć starałem się nie pomijać dialogów, a i tak nie dowiedziałem się z nich zbyt wiele.
Czas na techniczne zagadnienia, które sprawiają że świat gry jest dopracowany niemalże idealnie.
Zacznijmy od muzyki. Została ona skomponowana przez Christophera Larkina i muszę powiedzieć, że tworzy niepowtarzalny klimat tej gry. Każda z lokacji posiada swoją unikatową ścieżkę dźwiękową. Są to utwory stworzone głównie na instrumentach smyczkowych i klawiszowych, z dodatkiem dźwięków otoczenia tj. deszcz, pioruny czy wiatr. Styl tej muzyki jest bardzo melancholijny i momentami przygnębiający. Nie znajdziemy tu żadnych ciężkich brzmień, a raczej delikatne melodie. Jedynie podczas walk w bossami muzyka staje się bardziej dynamiczna. Widoczny jest ogromny wpływ muzyki na rozgrywkę, to właśnie ona buduje napięcie podczas grania, dzięki niej możemy poczuć niepokój w momencie wejścia w nieodkryte obszary mapy.
Następnym elementem są efekty dźwiękowe, uważam że warto o nich powiedzieć, bo są one wykonane bardzo dokładnie. Każda nasza akcja jest słyszalna, kroki które wykonujemy mają bardzo przyjemny pogłos, który różni się od siebie nieznacznie w różnych lokacjach. Podczas zwiedzania świata możemy usłyszeć odgłosy kapiącej wody, szum wiatru i dźwięki wydawane przez naszych przeciwników. Sprawia to, że świat który przemierzamy jest autentyczny w odbiorze i czasem pomaga nam w bezpiecznym przemierzaniu Hallownest.
Przejdźmy do grafiki, która jest stylizowana na ręcznie malowaną. Przypomina animację z klasycznych filmów animowanych. Jest minimalistyczna i łączy się z bardzo bogatym tłem i subtelnym oświetleniem. Dominują ciemne pastelowe kolory, które w połączeniu z muzyką tworzą nastrojową i mroczną atmosferę. Podobnie jak w przypadku muzyki, grafika w poszczególnych lokacjach różni się od siebie i pokazuje graczowi w jakie miejsce właśnie trafia. Dla przykładu, Greenpath jest zielone i sprawia wrażenie przyjaznego, City of Tears jest bardziej melancholijne i deszczowe, a Deepnest ukazuje się jako mroczne, chaotyczne i wprowadza niepokój.
Animacje postaci są płynne i pomimo tego, że są bardzo proste to pasują do bajkowego stylu graficznego. Są bardzo czytelne, co sprawia że walki nie pozostawiają niepewności, jaki ruch wykona nasz przeciwnik. Podczas swojej rozgrywki nie zauważyłem błędów graficznych, jak i optymalizacyjnych. Na obu testowanych urządzeniach wszystko chodziło bez lagów, czy problemów z grafiką.
Wiemy już dużo na temat Hollow Knight’a, teraz powiem ile czasu potrzeba by ukończyć grę.
Jeśli chodzi o podstawowy wątek to czas przejścia może wahać się pomiędzy 30-40h. Nie jest to jednak koniec, ponieważ świat gry oferuje mnóstwo contentu dodatkowego. Opcjonalne bossy, nowe zakończenia i ukryte lokacje. By odkryć to wszystko będziemy potrzebowali około 100h.
Jest to moja pierwsza gra z gatunku metroidvania, więc nie mogę porównać jej do innych, uważam jednak, że tytuł ten jest warty poświęcenia mu czasu, nawet jeśli nie graliśmy wcześniej w podobne tytuły. Myślę, że jest to też dobry wybór na pierwszą grę w tym stylu, ponieważ jest ona świetnie wykonana. Jeśli tak jak ja nie grałeś nigdy w nic podobnego, to uważam, że warto spróbować. Gra nie jest ani za trudna, ani za łatwa. Twórcy wykonali kawał dobrej roboty, dając graczom wiele godzin świetnej rozgrywki.





Dodaj komentarz